Czekam na coś ważnego. Jeżeli chcesz możesz to być Ty.  Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Ślizgońska historia.
Autor Wiadomość
Kana 


Wiek: Idealny

Płeć: Kobieta


» Failure find me To hang me up now By my neck cause I'm a fate worse than death


Sound: Get Scared - For you
Fabularnie: Aj em Nocny Marek~
TYP postaci: Każdy~


Wiek: 20
Dołączyła: 25 Cze 2014
Posty: 693
Wysłany: 2017-07-13, 21:05   

Przy reakcjach z jakimi się do tej pory spotykał, tak chętne odwzajemnienie pocałunku nie było do końca tym czego się spodziewał. Mimo tego nie planował narzekać a nawet wydał z siebie pomruk aprobaty. Nie mając czego zrobić z dłońmi, przeniósł je na pośladki szatyna, zaciskając na nich palce, przyciskając go mocniej do siebie jeśli w ogóle było to możliwe.
Całował go namiętnie ale i nieśpiesznie. Nigdzie im się nie śpieszyło, choć im dłużej się to przeciągało tym bardziej obaj się wczuwali aż w końcu Riddle'owi zaczęło przeszkadzać miejsce w jakim byli.
-Czekaj - mruknął, odchylając głowę i tym samym przerywając pieszczotę. Zaśmiał się krótko, podpływając do brzegu jeziora, na którym ułożył Alexa. Obsypując jego szyję pocałunkami zaczął wymacywać na ślepo różdżkę, a gdy w końcu zacisnął na niej palce jednym zaklęciem odesłał ich rzeczy z powrotem do chatki. Zacisnął mocniej zęby na bladej skórze by zostawić po sobie ślad, sekundy później obracając się z narzeczonym i skupiając na aportacji.
Wylądowali na kanapie, cali przemoczeni, przy czym Smith leżał na brunecie. Prawie od razu został przyciągnięty do kolejnego pocałunku, w trakcie którego długie palce prefekta badały nieustannie tors chłopaka.
 
 
     
Amantis 
WHO's CUTER?


Wiek: <3

Płeć: kobieta


» Praw­dziwą na­miętnością XX wieku jest niewola.


Sound: https://www.youtube.com/watch?v=_dK2tDK9grQ
Fabularnie: Szukam chętnych
TYP postaci: Pyskaty uke!


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 1437
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2017-07-13, 22:50   

Gdy Tom się odsunął spojrzał na niego wzrokiem zranionego szczeniaka. Jak on może tak po prostu przerywać w takim momencie? Jęknął czując usta nastolatka na swojej szyi. Uwielbiał pieszczoty w tym miejscu.
Zauważając , że jego ubrania zniknęły przez chwilę przeszła mu przez głowę absurdalna myśl "a co jeśli odesłał moje ubrania i teraz będę musiał chodzić cały dzień w samych majtkach? ! ". Szybko zrozumiał jednak , że to nie był żaden niecny plan a po prostu Tom zadbał o ich wygodę. Słodko.
Spójrzał z góry na narzeczonego i uśmiechnął się bardzo nieśmiało nim został przyciągnęły do pocałunku. Położył dłonie na barkach bruneta i chętnie pochylił się by ułatwić pocałunek. Sapnął w usta kochanka , gdy ten w figlarny sposób przekręcił jego sutek.
- Tom! szepnął z zamglonymi spojrzeniem. Był podniecony i pragnął go. Chciał się z nim kochać mimo , że nie był pijany ani pod działaniem eliksiru.
- NIESPODZIANKA!
Nagły krzyk i huk otwieranych drzwi sprawił , że Alex prawie dostał zawału. Obejrzał się przez ramię a widząc znajoma parę bliźniaków miał ochotę zapaść się pod ziemię.
- Yyy... upsi?
 
 
     
Kana 


Wiek: Idealny

Płeć: Kobieta


» Failure find me To hang me up now By my neck cause I'm a fate worse than death


Sound: Get Scared - For you
Fabularnie: Aj em Nocny Marek~
TYP postaci: Każdy~


Wiek: 20
Dołączyła: 25 Cze 2014
Posty: 693
Wysłany: 2017-07-31, 01:10   

Odczuwając powoli coraz większe podniecenie i potrzebę zaspokojenia go, przykładnie atakował wszystkie wrażliwe na dotyk miejsca na ciele Alexa. To wszystko było niespodziewanym, a i zdecydowanie przyjemnym obrotem sytuacji. Chciał go więcej, mocniej, jak najdłużej ale i bez zbędnego przeciągania. Trącił palcami twarde sutki, przesunął dłonie na pośladki szatyna, zacisnął palce wychylając się po pocałunek i... nagle drzwi wejściowe się otworzyły a do środka wpadły dwa demony w ludzkiej postaci.
Z cichym stęknięciem padł płasko na kanapę, zamykając oczy i biorąc trzy uspakajające, głębokie wdechy. Dopiero po tym podniósł się do pozycji półleżącej, w której mógł dostrzec dwójkę intruzów. Przy okazji owinął drobniejsze ciało jakie miał nad sobą ramieniem, ciągnąc je na siebie.
-Jeśli się nie mylę to jesteście za wcześnie... O wiele za wcześnie - burknął, rzucając im ponad ramieniem Alexa spojrzenie które mogłoby zabić. A i po tonie głosu jak i postawie bliźniaków było widać, że Riddle nie mylił się i dwójka jest zdecydowanie za wcześnie.
Nastolatek przechylił się lekko by znaleźć swoją różdżkę, która w którymś momencie wylądowała na podłodze. Po dwóch zaklęciach prezentowali się we dwójkę o wiele lepiej, a co ważniejsze, obaj byli ubrani. Zanim jeszcze puścił narzeczonego, przesunął usta bliżej jego ucha, tak by jego słowa usłyszane były tylko przez szatyna.
-A my jeszcze nie skończyliśmy - szepnął cicho, czego potwierdzenie Alex mógł znaleźć w ciemnych oczach. Spojrzenie Toma wyraźnie mówiło, że gdy tylko zostaną znów sami, skończą co musieli przerwać.
 
 
     
Amantis 
WHO's CUTER?


Wiek: <3

Płeć: kobieta


» Praw­dziwą na­miętnością XX wieku jest niewola.


Sound: https://www.youtube.com/watch?v=_dK2tDK9grQ
Fabularnie: Szukam chętnych
TYP postaci: Pyskaty uke!


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 1437
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2017-08-10, 09:33   

Alex był zszokowany. Co miał im powiedzieć?
"No hey, właśnie miałem zamiar dać dupy, Tomowi! Szkoda, że nam przerwaliście." a może lepiej brzmiało:
" Zmusił mnie! Nie widzieliście jak się wyrywałem?!"
Sapnął zaskoczony czując oplatające go w tali ramię. Riddle wydawał się być... zaborczy? Opadł miękko na Toma przez co nie mógł dłużej wpatrywać się w przyjaciół.
Nie ma szans by uwierzyli, że robił to wbrew sobie. Rumieńce i zamglone spojrzenie wyraźnie wskazywało na to jak było mu dobrze.
" Chyba zakochuję się w Tomie."
Spojrzał w ciemne oczy słysząc jego obietnicę i przez chwilę totalnie zaniemówił. Dopiero głos bliźniaków nieco go ocucił.
- To my poczekamy na zewnątrz. powiedziała dziewczyna wyciągając brata przed drzwi. - Ale ten, pośpieszcie się. dodała lekko zarumieniona. Chyba zrobiło jej się głupio, że przez ich nie trzymanie się planu zastali taką scenę.
Alex naparł lekko na ramiona partnera by go od siebie odsunąć.
- To groźba czy obietnica? - spytał czując jak policzki palą go żywym ogniem. Co za siara! Zostać przyłapanym przez przyjacioł...
 
 
     
Kana 


Wiek: Idealny

Płeć: Kobieta


» Failure find me To hang me up now By my neck cause I'm a fate worse than death


Sound: Get Scared - For you
Fabularnie: Aj em Nocny Marek~
TYP postaci: Każdy~


Wiek: 20
Dołączyła: 25 Cze 2014
Posty: 693
Wysłany: 2017-08-10, 19:26   

Odprowadził dwójkę intruzów wzrokiem, zadowolony z tego, że są jakieś sytuacje w których potrafią wykazać się odrobiną rozumu. Jaka szkoda, że nie tyczyło się to momentu w którym postanowili się wcześniej pojawić.
-Jak myślisz?- spytał, całą uwagę kierując z powrotem na narzeczonego. W końcu wszystko zależało od jego podejścia do sprawy i czy w jego opinii mogło to być groźbą. W sumie, patrząc na to jakie miał zazwyczaj podejście do takich zbliżeń, było to możliwe.
Uniósł rękę, opuszkami palców przesuwając po zaczerwienionym poliku z delikatnym uśmiechem na ustach. Uśmiechem który szybko zmienił się, stając bardziej przebiegłym, niemal lisim. Podniósł się do pozycji siedzącej, łapiąc za przód ubrań siedzącego na nim nastolatka. Przyciągnął go do namiętnego pocałunku który przeciągał przed dłuższą chwilę, zanim stwierdził, że może wolno puścić Alexa.
-Leć, zajmij się swoimi bliźniakami zanim postanowią mnie oskarżyć o zbyt długie przetrzymywanie cię - powiedział, zganiając go ze swoich nóg by móc się podnieść. Poprawił na sobie ubrania, usuwając się na bok by zająć miękki fotel. Nie miał w planach im przeszkadzać, a tym bardziej brać udział w socjalizowaniu się z dwójką, woląc przeczekać ich spotkanie gdzieś na boku.
 
 
     
Amantis 
WHO's CUTER?


Wiek: <3

Płeć: kobieta


» Praw­dziwą na­miętnością XX wieku jest niewola.


Sound: https://www.youtube.com/watch?v=_dK2tDK9grQ
Fabularnie: Szukam chętnych
TYP postaci: Pyskaty uke!


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 1437
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2017-08-10, 21:29   

Nie odpowiedział od razu. Z jednej strony miał ochotę powiedzieć "obietnica", ale w obecnej sytuacji był zbyt zawstydzony i szukał dla siebie usprawiedliwienia. Więc może "groźba"? Nim zdążył się zdecydować Riddle w kilku ruchach zmienił nieco pozycję i przyciągnął go do pocałunku pełnego pasji i namiętności. Alex zaprotestował niewyraźnie, ale na chłopaku nie zrobiło to wrażenia. Puścił go w momencie, gdy zaczynało mu brakować tchu. Smith miał przyspieszony oddech i nogi jak z waty, gdy w końcu podniósł się z kanapy. Nabrzmiałe, czerwone usta bardzo jasno obrazowały to co przed chwilą robili.
- Ale z ciebie drań, Riddle. - mruknął opuszkami palców dotykając tkliwych warg. Poprawił włosy i z wciąż zarumienionymi policzkami ruszył do wyjścia.
- Zamierzasz tutaj siedzieć przez ten cały czas?- spytał jeszcze chwilę przed tym jak pchnął drzwi. - Zabieram bliźniaki pomoczyć nogi. - dodał w razie, gdyby Riddle zmienił zdanie i chciał do nich dołączyć.
Wyszedł na zewnątrz gdzie czekali już na niego jego przyjaciele.
- Chcesz nam coś powiedzieć? - Zaczął francuz zakładając ręce na piersi i patrząc na niego oceniająco.
- No wiecie? A gdzie wszystkiego najlepszego? Sto lat, Alex? - burknął podchodząc bliżej diabelskiej parki.
Gisele wyciągnęła do niego ręce i zamknęła w ciasnym uścisku. Po chwili wahania dołączył do niej jej brat.
- Spełnienia marzeń, słońce. - mruknęła z czułością.
 
 
     
Kana 


Wiek: Idealny

Płeć: Kobieta


» Failure find me To hang me up now By my neck cause I'm a fate worse than death


Sound: Get Scared - For you
Fabularnie: Aj em Nocny Marek~
TYP postaci: Każdy~


Wiek: 20
Dołączyła: 25 Cze 2014
Posty: 693
Wysłany: 2017-08-11, 00:48   

-Powtarzasz to na tyle często, że powinieneś być już przyzwyczajony - wytknął, nawet nie próbując ukryć pewnej satysfakcji jaką odczuwał. Teraz mógł go bez żadnych problemów puścić i niech go bliźniacy biorą pod ostrzał pytań. Sam miał w planach próbę zachowania dystansu.
-Na pewno zamierzam spędzić jak najmniej czasu w towarzystwie twoich diabłów - odpowiedział, uznając, że tak będzie najbezpieczniej. O dziwo, doszedł do wniosku, że nie chce psuć chłopakowi dnia żadnymi spięciami i sprzeczkami. Te z kolei były całkiem możliwe przy takim zestawieniu. Zdecydowanie miał nad czym się zastanawiać.
-Bawcie się dobrze - mruknął, już gubiąc się we własnych myślach. Bo kiedy zaczął przejmować się samopoczuciem innej istoty, nie licząc jego kota i Naginii do której zdążył się przywiązać. Nie dochodząc do żadnych konkretnych wniosków znalazł sobie lekturę dla zajęcia myśli aż w końcu wybiła pora na którą polecił przygotować jedzenie. Trójki przyjaciół jeszcze nie było więc nie mając większego wyboru podniósł się i ruszył w stronę jeziora.
Na szczęście znalezienie ich nie było wielkim problemem co oszczędziło mu szukania i irytacji. Przyglądał im się przez chwilę, aż w końcu postanowił zwrócić na siebie uwagę.
-Jeśli już się wyszaleliście to zapraszam na jedzenie - powiedział, stojąc w bezpiecznej odległości od wody, nieufnie patrząc na bliźniaki. Kto wie co im może strzelić go dłów.
 
 
     
Amantis 
WHO's CUTER?


Wiek: <3

Płeć: kobieta


» Praw­dziwą na­miętnością XX wieku jest niewola.


Sound: https://www.youtube.com/watch?v=_dK2tDK9grQ
Fabularnie: Szukam chętnych
TYP postaci: Pyskaty uke!


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 1437
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2017-08-13, 21:21   

Jean i Gisele
- Więc? Powiesz nam co jest między tobą a Tomem?- zaczął Jean nie mogąc się już doczekać wyjaśnień drobnego nastolatka.
Alex zarumienił się i spuścił głowę, cholera, że też musieli go przyłapać.
- Tom... zupełnie inaczej zachowuje się bez swojej obstawy. Jest... miły i czuły, jak kolwiek absurdalnie to brzmi. Stanął w mojej obronie i to już kilkukrotnie. Martwi się o mnie, co też było dla mnie szokiem. Nie rób takiej miny, Jean. Ja mówię poważnie. Wydaje mi się, że mimo wszystko Riddle mnie lubi, a nie tylko toleruje. Ja... też go chyba lubię. I to coraz bardziej. Zorganizował to wszystko specjalnie dla mnie! Skoro jak na razie nic nie wskazuje na to, że ślub sie odbędzie... to, to chyba dobrze, co? - spytał wyraźnie zmieszany i zagubiony. Jego drobna buzia wydawała się układać w wyraz strapienia i zawstydzenia jednocześnie.
Gisele przytulił do siebie szatyna i pogłaskała go po włosach.
- Bardzo dobrze, skarbie. - powiedziała kojącym głosem. - Skoro twierdzisz, że dba o twoje uczucia to wszystko jest w porządku. Po prostu... nie daj się zranić. - mruknęła nie przestając delikatnej pieszczoty.
- A jak coś ci zrobi daj nam znać. Skopiemy mu dupę. - dodał Jean wsuwając się do chłodnej wody. - Ale zajebiście.

Przybycie Toma przerwało sielską atmosferę słodkiego lenistwa. Alex widząc Toma zrumienił się widocznie.
- Żarełko?Ja zawsze chętnie! - powiedział Francuz w ekspresowym tępię wychodząc z wody.
Gisele przewróciła oczami i także podniosła się z miejsca by po chwili pomóc wstać jubilatowi.
 
 
     
Kana 


Wiek: Idealny

Płeć: Kobieta


» Failure find me To hang me up now By my neck cause I'm a fate worse than death


Sound: Get Scared - For you
Fabularnie: Aj em Nocny Marek~
TYP postaci: Każdy~


Wiek: 20
Dołączyła: 25 Cze 2014
Posty: 693
Wysłany: 2017-08-19, 14:06   

Riddle cierpliwie czekał aż cała trójka się pozbiera, co nie trwało długo, zwłaszcza w przypadku francuza. Przepuścił go przodem, podobnie jak siostrę, w końcu ruszając za Alexem.
-Jak moczenie nóg?- spytał dla przerwania ciszy, przy okazji pilnując by pozostała dwójka się nie zgubiła. Droga niby była prosta ale z tą dwójką różnie może być.
Jedzenie czekało już na nich na stole, świeżo przygotowane i ciepłe, składające się z ulubionych potraw solenizanta. Głównie dzięki skrzatom, bo brunet poległby, nie mając pojęcia co przygotować. W trakcie samego posiłku nie udzielał się zbytnio, mając niewiele do dodania. Zamiast tego, głównie przysłuchiwał się wymianie zdań między resztą, aż w końcu zjedli, po czym przyszedł czas na ostatnią 'niespodziankę'.
-Wszystkiego najlepszego - skierował te słowa do szatyna, po czym jak na sygnał zniknęły brudne talerze a na ich miejscu pojawił się tort z palącymi się na szczycie świeczkamk.
 
 
     
Amantis 
WHO's CUTER?


Wiek: <3

Płeć: kobieta


» Praw­dziwą na­miętnością XX wieku jest niewola.


Sound: https://www.youtube.com/watch?v=_dK2tDK9grQ
Fabularnie: Szukam chętnych
TYP postaci: Pyskaty uke!


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 1437
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2017-09-27, 17:13   

Oczy Alexa błyszczały jak gwiazdki , gdy wpatrywał się w duży , smakowicie wyglądający tort. Z wrażenia zabrakło mu słów w ustach by wyrazić jak bardzo jest zachwycony tym prezentem.
- Hey, Alex. Bo ci mucha w leci do ust. zażartowała wyraźnie rozczulona Gisele. Dobrze znała Smitha i wiedziała , że jej przyjaciela totalnie zauroczył gest Toma.
- Zdmuchnij świeczki i pomyśl życzenie, skarbie. powiedział drugi z bliźniaków zarzucając mu ramię na barki i tulac go do siebie
- Życzenie? powtórzył chłopak niepewnie. Jeszcze nigdy nie robił czegoś taki banalnego i infantylnego w swoje urodziny.
- Tak, tak. Tylko nie mów na głos. - chichotała Gisele.
Alex przechylił głowę w bok i zapatrzył się na świeczki.
" Chciałbym uwolnić się z tego piekła."
Pomyślał mając na myśli swoją rodzinę i jej chore poglądy na temat czystości krwi.
Bliźniaki jeszcze godzinę skakali naokoło Alexa zagadując go i ściskając, a Tom zdawał się być z każdą mijająca minuta coraz bardziej wkurzony. Niespodziewanie Gisele zerwała się z miejsca i zdecydowała , że wracają. Starszy z bliźniaków trochę się stawiał , ale czerwone błyski w ślepiach Toma skutecznie go wypłoszyły.
- Są strasznie głośni, prawda? mruknął nagle dziwnie zawstydzony i zarumieniony chłopak. - Ciesze się, że ich zaprosiłeś. dodał.
 
 
     
Gość

Wysłany: 2017-12-22, 11:31   

Życzenie... Czy w ogóle miało to sens? Nie dla niego, zdecydowanie wolał wziąć los w swoje ręce zamiast polegać na urodzinowym życzeniu wymyślonym przy zdmuchiwaniu świeczek. Nic jednak nie mówił a jedynie przyglądał się obrazkowi jaki rozgrywał się przed jego oczami. Jeszcze do niedawna nie był pewnym, czy w ogóle opłaca mu się poświęcać czas na tą urodzinową niespodziankę, Alex w końcu niechętnie podchodził do praktycznie wszystkiego co robił lub sugerował. Chciał jednak zakopać między nimi wszystkie niezgody i problemy skoro mieli zacząć spędzać ze sobą jeszcze więcej czasu i... chyba mu się udało.
Pomimo tego ucieszył się niesamowicie i odetchnął z ulgą gdy bliźniaki zniknęły a on znów został sam na sam z solenizantem. Naprawdę ciężko było mu pojąć jak młody ślizgon daje radę z nimi wytrzymać.
-To chyba niedopowiedzenie, robią więcej hałasu niż cały tłum pierwszorocznych - skomentował, kręcąc lekko głową, uśmiechając się zaraz lekko. -Ale przynajmniej jest z nich trochę porzytku.
Nawiązywał tym do zadowolenia Alexa... co o dziwo sprawiało, że nieco łatwiej było znieść te tortury. Sięgnął po jedną z pozostałych na stole czekoladek, wkładając ją do ust i przez chwilę ssąc ją w ciszy, czekając aż zacznie się rozpuszczać.
-Szkoda tylko, że mają tak kiepskie wyczucie czasu - dodał, unosząc sugestywnie brew, ciekaw czy szatyn złapie aluzję i nawiązanie do tego co robli przed pojawieniem się bliźniaków. Wstał, podchodząc do Alexa, nad którym pochylił się z pokerową miną. -Choć kto wie, może to i dobrze. Kto wie co by zastali gdyby przyszli trochę później.
Uśmiechnął się kocio, pochylając jeszcze bardziej, zatrzymując dopiero gdy jego nos zetknął się z tym Smitha. I tyle, nie robił nic więcej, poza wpatrywaniem się w czekoladowe oczy. To ich właścicielowi pozostawił decyzję co dalej.
 
     
Amantis 
WHO's CUTER?


Wiek: <3

Płeć: kobieta


» Praw­dziwą na­miętnością XX wieku jest niewola.


Sound: https://www.youtube.com/watch?v=_dK2tDK9grQ
Fabularnie: Szukam chętnych
TYP postaci: Pyskaty uke!


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 1437
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2017-12-23, 19:17   

Alex zapomniał jak się oddycha kiedy twarz Toma znalazła się tak blisko jego własnej. Zaschło mu w ustach , więc mimo woli oblizał wargi krótkim, ale zmysłowym ruchem.
- Mm... tym razem nikt nie będzie robił nam niespodzianek?- spytał wyciągając rękę i dotykając delikatnie ciemnych włosów. Wpatrywal się spokojnie w oczy prefekta próbując wyczytać w nich jakieś negatywne uczucia.. Nie dostrzegł takich. Widział tylko pożądanie i... zadowolenie?
Zerknał w kierunku drzwi, kiedy te zamknęły się z charakterystycznym dźwiękiem. Czy.. to był na pewno dobry pomysł? Tom go przecież nie skrzywdzi... Gdyby chciał zrobić mu coś złego, miał ku temu wiele okazji. Zmniejszył odległość między nimi i połączył ich usta z początku w czułym pocałunku.
- Mmm... uwielbiam czekoladę. - mruknął kiedy wyczuł w buzi swój ulubiony smak.
 
 
     
Kana 


Wiek: Idealny

Płeć: Kobieta


» Failure find me To hang me up now By my neck cause I'm a fate worse than death


Sound: Get Scared - For you
Fabularnie: Aj em Nocny Marek~
TYP postaci: Każdy~


Wiek: 20
Dołączyła: 25 Cze 2014
Posty: 693
Wysłany: 2018-05-22, 22:25   

Pokręcił lekko głową, po chwili przechylając ją w stronę delikatnego i przyjemnego dotyku ciepłych palców. Tak, to było na tyle jeśli chodziło o zaplanowane niespodzianki, wedle jego planów powinni niedługo wracać. Nie widział jednak nic przeciw przedłużeniu nieco tej wizyty by pocieszyć się odrobiną prywatności, bez ryzyka, że ktoś im przeszkodzi.
-Nie powinien.... A jak zrobi to na pewno nie będę zadowolony - odpowiedział, wpatrując się prosto w czekoladowe tęczówki. Czekał aż ich właściciel zdecyduje się na jakiś ruch, a gdy już się doczekał, nie zawiódł się. Wzmocnił uścisk wokół torsu młodego ślizgona, wstając z nim z kanapy. Płynnym ruchem ramienia "sprzątnął" stół, robiąc na nim wystarczająco dużo miejsca by przycisnąć do niego Alexa swoim ciałem.
-Hmm... To na czym skończyliśmy?- spytał, odpowiedzi oczywiście nie oczekując. Wsunął dłoń pod materiał zasłaniający klatkę nastolatka, sunąc palcami po gładkiej skórze. Usta z kolei zajął obsypywaniem bladej szyi pocałunkami i delikatnymi ugryzieniami.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna

Strona wygenerowana w 1,51 sekundy. Zapytań do SQL: 7